Strona główna / Warto wiedzieć ! / Dlaczego Twój zespół programistyczny pisze za dużo kodu? 3 lekcje

Dlaczego Twój zespół programistyczny pisze za dużo kodu? 3 lekcje

Dlaczego Twój zespół programistyczny pisze za dużo kodu? 3 lekcje

Współpracuję z wieloma firmami, które zatrudniają solidnych programistów – znają frameworki, piszą czysty kod, przestrzegają standardów. A mimo to projekty opóźniają się, budżety pękają, a dług techniczny rośnie. Często winowajcą jest nie brak kompetencji, ale… pisanie zbyt dużej ilości kodu. Tak, to brzmi paradoksalnie, ale w praktyce nadmiar kodu jest jednym z najdroższych grzechów w web developmencie.

1. Wyważanie otwartych drzwi: gotowe rozwiązania zamiast od zera

Wielu developerów ma w sobie duszę artysty – chcą tworzyć, a nie sklejać cudze klocki. Efekt? Zamiast użyć sprawdzonej biblioteki, piszą własną implementację. Przykład? Logowanie – zamiast skorzystać z Auth0 czy Firebase Auth, piszą własny system autoryzacji. Tydzień pracy zamiast trzech godzin integracji. A potem przychodzi audyt bezpieczeństwa, okazuje się, że brakuje ochrony przed atakami CSRF, a hasła nie są odpowiednio hashowane. Kosztowna lekcja.

Kiedy warto pisać samemu? Tylko gdy gotowe narzędzie nie spełnia unikalnych wymagań biznesowych lub jest wyraźnie nieoptymalne. W pozostałych przypadkach – korzystaj z gotowców. Oszczędzisz czas, pieniądze i nerwy. Zespół może skupić się na tym, co faktycznie wyróżnia Twój produkt.

2. Przedwczesna optymalizacja: kod, który nie działa, a już jest „szybki”

Znam przypadek firmy e-commerce, która przez trzy miesiące optymalizowała zapytania do bazy danych pod kątem wydajności, zanim jeszcze uruchomili sklep. Efekt? Gdy w końcu wystartowali, okazało się, że klienci mają problemy z interfejsem koszyka, a baza działała dobrze, bo… na starcie nie było ruchu. Zmarnowane tygodnie na funkcje, które mogły poczekać.

Słynne powiedzenie Donalda Knutha: „Przedwczesna optymalizacja jest źródłem wszelkiego zła” – wciąż aktualne. Najpierw spraw, by kod działał poprawnie, potem mierz, a dopiero na końcu optymalizuj miejsca, które faktycznie tego wymagają. Profile your app, nie zgaduj.

3. Złota klatka abstrakcji: warstwy, które duszą logikę

Częsty obrazek: w projekcie mamy warstwę repozytoriów, serwisów, DTO, mapperów, walidatorów i Bóg wie czego jeszcze. Każda nowa funkcja wymaga modyfikacji w pięciu miejscach. Architekci tłumaczą, że to „elastyczna architektura”. W praktyce – to pętla na szyi zespołu. Każda zmiana zajmuje trzy razy więcej czasu, bo trzeba przeskakiwać przez wszystkie warstwy abstrakcji.

Elastyczność architektury ma sens, gdy przewidujesz zmiany. Ale jeśli Twój produkt nie zmienia się co tydzień, a zespół spędza 70% czasu na utrzymaniu boilerplate’u, to znak, że przesadziłeś z abstrakcją. Postaw na prostotę – „You aren’t gonna need it” (YAGNI) powinno być mottem Twojego zespołu. Kod ma być czytelny i łatwy do zmiany, a nie „gotowy na wszystko”.

Podsumowanie

Jeśli Twój zespół programistyczny narzeka na brak czasu, a ciągle pisze nowy kod, zamiast integrować gotowe rozwiązania, to znak, że coś jest nie tak. Przedwczesna optymalizacja i nadmiar abstrakcji to dwa główne źródła marnotrawstwa. Jako lider biznesowy możesz pomóc, stawiając jasne priorytety: dostarczaj wartość klientowi, mierz efekty, a dopiero potem poleruj. W JurskiTech widzimy, że firmy, które stosują te zasady, rozwijają się szybciej i przy niższych kosztach. Może Twój zespół też potrzebuje świeżego spojrzenia?

Potrzebujesz pomocy w optymalizacji procesu developmentu? Porozmawiajmy.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *