Koszty ukryte w martwych zakładkach: 3 sygnały, że Twoja strona traci ruch
Gdy patrzę na strukturę nawigacji wielu firm, widzę to samo: zakładki, które powstały „bo tak wypada” – „O nas”, „Aktualności” (z ostatnim wpisem sprzed roku), „Kariera” (gdzie ostatnia oferta była w 2019). Te pozycje w menu nie są neutralne – każdego dnia zbierają żniwo w postaci odrzuconych sesji i utraconej konwersji. W JurskiTech nazywamy je martwymi zakładkami.
To nie jest tylko kwestia estetyki. Martwe zakładki zwiększają tzw. cognitive load użytkownika, rozwadniają link equity i sygnalizują Google, że strona nie jest aktualizowana. Efekt? Spadki w rankingu, gorsze CX i niższy ROI z ruchu organicznego. Poniżej trzy sygnały, że Twoja strona ma problem.
Sygnał 1: Strony z zerowym ruchem organicznym przez 90 dni
Zacznij od Google Analytics: przejdź do raportu „Strony docelowe” i posortuj według najniższej liczby odsłon. Jeśli znajdziesz podstrony z zerowym lub jednocyfrowym ruchem przez 90 dni, a są one dostępne w głównej nawigacji – masz pierwszą ofiarę. Przykład z życia: klient z branży e-commerce miał zakładkę „Poradnik” z 30 artykułami. Po audycie okazało się, że 90% tych treści nie miało żadnych wizyt w ciągu pół roku. Każda taka zakładka w menu to dodatkowy click dla użytkownika, który go de facto rozprasza. Usunęliśmy część zakładek, inne przenieśliśmy do stopki, a main menu skróciliśmy z 8 do 5 pozycji. Wzrost konwersji o 12% w ciągu miesiąca. Paradoks? Wręcz przeciwnie – mniej wyboru to często lepsze decyzje.
Co robić? Raz na kwartał sprawdzaj listę stron pod kątem ruchu organicznego. Te, które nie generują ruchu i nie wspierają celów biznesowych (np. nie są landing pages dla kampanii), należy:
- przenieść do stopki lub zarchiwizować,
- albo zaktualizować treści, aby stały się wartościowe.
Sygnał 2: Wysoki współczynnik odrzuceń na podstronach nawigacyjnych
Drugim sygnałem jest wysoki bounce rate na stronach, które powinny pełnić funkcję pomostu do konwersji – czyli np. „Oferta”, „Produkty”, „Cennik”. Jeśli na takiej stronie 80% użytkowników wychodzi bez kliknięcia w żaden link, to znaczy, że albo treść jest nieadekwatna, albo pozycja w menu jest myląca.
Przykład: firma SaaS miała zakładkę „Funkcje”. Pod nią lista 50+ opcji w formie karuzeli. Użytkownicy wchodzili, przeglądali przez 5 sekund i wychodzili – bo nie wiedzieli, co z tym zrobić. Problemem nie była ilość funkcji, ale sposób prezentacji. Zmieniliśmy strukturę: zamiast jednej strony „Funkcje” zrobiliśmy trzy dedykowane podgrupy (dla różnych persona) i ukryliśmy je w dropdownie. Bounce rate spadł z 78% do 34%, a liczba leadów organicznych wzrosła o 40%.
Co robić? Przeanalizuj ścieżki użytkowników w GA4: jeśli strona nawigacyjna ma wysoki exit rate, a nie jest to strona kontaktowa lub finalna (np. potwierdzenie), oznacza to, że zapchała nawigację bez wartości. Rozważ zastąpienie jej bardziej konkretnymi contentami lub rozszerzeniem istniejących sekcji.
Sygnał 3: Pagina „O nas” nie sprzedaje, a jest w menu od 10 lat
Klasyk – zakładka „O nas” z historią firmy od założenia, wypisanymi wartościami i zdjęciem zespołu z 2015 roku. Taka strona działa jak wizytówka z przeszłością – zamiast budować zaufanie, budzi wątpliwości. Widziałem przypadek, gdzie firma technologiczna miała na stronie „O nas” streszczenie misji, która brzmiała jak z innej epoki. Google indeksuje tę stronę, ale użytkownicy na nią wchodzą głównie przez pomyłkę – myśląc, że znajdą tam case studies czy referencje. Zamiast tego otrzymują nudną opowieść. Efekt: wysoki bounce, niski czas na stronie.
Rozwiązanie: przekształć „O nas” w stronę o wartości dla klienta. Zamiast „Jesteśmy firmą z 10-letnim doświadczeniem”, napisz „Jak pomogliśmy 50 firmom obniżyć koszty IT o 30%”. Dodaj konkretne przypadki, liczby, referencje. Albo jeszcze lepiej – zastąp zakładkę „O nas” czymś użytecznym, np. „Case studies” albo „Jak pracujemy”. W JurskiTech często rekomendujemy usunięcie tej zakładki z głównego menu i przeniesienie jej do stopki dla… wyszukiwarek. Tak, Google potrzebuje strony „O nas”, ale użytkownik już niekoniecznie.
Jak to naprawić? Praktyczne kroki
- Audyt menu: wypisz wszystkie pozycje z głównej nawigacji. Obok każdej dopisz: cel (np. generowanie leadów, informowanie, sprzedaż) oraz metryki (ruch, bounce, konwersja). Pozycje bez wyznaczonego celu i słabych metrykach idą do stopki lub są zamieniane.
- Testuj skrócone menu: jeśli masz więcej niż 5-7 pozycji w pasku głównym, przeprowadź test A/B z wersją 4-5 pozycji. Mierzenie wpływu na konwersję i bounce rate.
- Użyj breadcrumbs: ułatwiają nawigację i dają Google sygnał o strukturze. Wdrożenie ich często zmniejsza zależność od zagęszczonego menu.
- Zadbaj o link equity: martwe zakładki to stracona szansa na przekierowanie wartości SEO. Jeśli usuwasz starą podstronę, ustaw przekierowanie 301 na bardziej wartościową, a nie na stronę główną.
Podsumowanie
Martwe zakładki to cichy zabójca wydajności strony. W dobie skracania uwagi i presji na szybkość, każdy zbędny element UI zwiększa tzw. choice overload. Google nagradza jasną, hierarchiczną strukturę. Twoi użytkownicy nagrodzą Cię większym zaangażowaniem, jeśli dasz im tylko to, czego potrzebują.
Przed kolejnym sprintem nad nowymi funkcjami, spójrz na swoje menu. Może okazać się, że największy wzrost konwersji leży nie w dodaniu, ale w odjęciu. W JurskiTech pomagamy firmom robić takie audyty – bo czasem mniej znaczy więcej.
Po więcej praktycznych case studies zapraszam na bloga.


