Strona główna / Warto wiedzieć ! / Czy Twój e-commerce traci sprzedaż przez błędne sortowanie? 3 błędy

Czy Twój e-commerce traci sprzedaż przez błędne sortowanie? 3 błędy

Wprowadzenie

Wyobraź sobie klienta, który wchodzi do Twojego sklepu z jasnym zamiarem zakupu. Ma przed oczami konkretny produkt lub potrzebę. Wpisuje frazę w wyszukiwarkę, klika „szukaj” i… dostaje listę 200 produktów. I tutaj zaczyna się gra o sprzedaż. Sposób, w jaki te produkty są posortowane, determinuje, czy klient znajdzie to, czego szuka, czy w ciągu 10 sekund opuści sklep z poczuciem frustracji.

W JurskiTech od lat obserwujemy, jak pozornie drobny element UX – domyślne sortowanie – wpływa na konwersję. Wiele sklepów traci nawet 20-30% potencjalnej sprzedaży przez złe ustawienie kolejności produktów. Co gorsza, często nawet nie zdają sobie sprawy z problemu, bo skupiają się na większych rzeczach: szybkości ładowania, płatnościach czy responsywności. A prawda jest taka, że nawet najlepiej zoptymalizowana strona nie sprzeda, jeśli klient nie znajdzie na niej produktu, który chce kupić.

W tym artykule pokażę Ci 3 najczęstsze błędy w sortowaniu produktów, które widzę w polskich e-commerce, oraz podpowiem, jak je naprawić. Zacznijmy.

Błąd #1: Sortowanie alfabetyczne, domyślne lub oparte na popularności – bez kontekstu

Najpopularniejszym domyślnym sortowaniem w e-commerce jest sortowanie według popularności (często rozumianej jako liczba sprzedaży) lub alfabetyczne. To podejście ma sens tylko wtedy, gdy klient nie ma sprecyzowanych preferencji. Ale w praktyce większość klientów przychodzi z konkretną potrzebą: szukają najtańszej opcji, najwyżej ocenianej lub najszybciej dostępnej.

Problem

Sortowanie domyślne bez uwzględnienia kontekstu wyszukiwania może prowadzić do sytuacji, w której na pierwszych pozycjach lądują produkty drogie, nisko oceniane lub niedostępne. Badania pokazują, że 70% kliknięć przypada na pierwszą stronę wyników. Jeśli na pierwszych pozycjach nie ma tego, czego klient szuka, kliknie „powrót” i pójdzie do konkurencji.

Przykład z życia

Klient szuka „krzesła biurowego do 500 zł”. Wpisuje frazę, a sklep sortuje domyślnie według popularności. Na pierwszych miejscach widzi krzesła za 1200 zł, bo to bestsellery. Klient myśli: „to nie dla mnie”, zamyka kartę. A przecież w sklepie są produkty w jego budżecie – tylko są głęboko, bo nie miały tylu sprzedaży.

Rozwiązanie

Dostosuj domyślne sortowanie do kontekstu:

  • Jeśli klient wyszukuje po kategorii (np. „meble biurowe”), możesz pokazać produkty najlepiej sprzedające się.
  • Jeśli klient wyszukuje konkretną frazę (np. „krzesło biurowe do 500 zł”), domyślnie posortuj według ceny rosnąco lub według trafności z uwzględnieniem ceny.
  • Wykorzystaj uczenie maszynowe do personalizacji sortowania na podstawie historii zakupów lub zachowań na stronie.

Błąd #2: Ignorowanie filtru „sortuj” – ukrywanie opcji lub brak kluczowych kryteriów

Domyślne sortowanie to jedno, ale klienci często chcą zmienić kolejność według własnych kryteriów. Jeśli opcja sortowania jest schowana w rozwijanym menu z 2-3 opcjami, większość klientów nie będzie jej szukać. A jeśli brakuje kluczowego dla nich kryterium (np. „najlepiej oceniane” lub „dostawa w 24h”), poczują się zagubieni.

Problem

Wiele sklepów oferuje tylko podstawowe sortowanie: „od najtańszych”, „od najdroższych”, „najpopularniejsze”. Tymczasem badania UX wskazują, że klienci oczekują co najmniej 5-6 opcji: cena (rosnąco/malejąco), popularność, ocena, nowość, dostępność. Brak tych opcji zmusza klienta do ręcznego przeglądania, co zwiększa czas sesji i frustrację.

Przykład z życia

Klient chce kupić smartfon. Zależy mu na recenzjach. Wchodzi do sklepu, widzi sortowanie: tylko „od najtańszych” i „od najdroższych”. Nie ma opcji „od najlepiej ocenianych”. Klient spędza 5 minut na scrollowaniu, licząc oceny w myślach. W końcu rezygnuje i idzie do sklepu konkurencyjnego, który ma lepsze filtry.

Rozwiązanie

Zapewnij co najmniej 5 opcji sortowania:

  • Cena: rosnąco i malejąco
  • Popularność (sprzedaż)
  • Ocena (średnia)
  • Nowość (data dodania)
  • Dostępność (np. „w magazynie”)
    Dodatkowo, dla sklepów z odzieżą – sortowanie po rozmiarze czy kolorze. Nie chowaj tych opcji – umieść je widocznie nad listą produktów. Opcjonalnie możesz dodać sortowanie inteligentne (np. „najlepsza wartość” – połączenie ceny i oceny).

Błąd #3: Ręczne listy „polecane” – subiektywność, która szkodzi

Częsty widok w sklepach: na pierwszej stronie kategorii widnieje sekcja „polecane produkty” lub „bestsellery”, ale są to produkty ręcznie wybrane przez marketera. Problem w tym, że subiektywne listy rzadko pokrywają się z tym, czego faktycznie szukają klienci. Zdarza się, że „polecane” to produkty z najwyższą marżą, a nie te, które klient chce kupić.

Problem

Ręczne listy są oparte na domysłach, a nie na danych. Jeśli Twoja lista polecanych zawiera produkty, których nikt nie szuka, marnujesz powierzchnię ekranu i szansę na sprzedaż. Dodatkowo, jeśli lista nie zmienia się często, klienci przyzwyczajają się do niej i przestają na nią patrzeć.

Przykład z życia

Sklep z elektroniką ma na stronie głównej „polecane: smartwatche”. Problem w tym, że 80% odwiedzających szuka laptopów. Smartwatche są ignorowane, a klienci muszą klikać głębiej, by znaleźć interesujące ich kategorie. To strata konwersji.

Rozwiązanie

Zautomatyzuj listy polecanych w oparciu o dane:

  • Wykorzystaj algorytm rekomendacji oparty na zachowaniach innych klientów („klienci, którzy kupili X, kupili także Y”).
  • Na stronie kategorii pokaż produkty, które są najczęściej oglądane lub dodawane do koszyka w tej kategorii.
  • Personalizuj listy dla zalogowanych użytkowników (na podstawie historii zakupów).
  • Testuj A/B różne strategie sortowania i rekomendacji – co tydzień sprawdzaj, które ustawienia generują najwyższą konwersję.

Jak wdrożyć zmiany – praktyczne wskazówki techniczne

Poprawa sortowania to nie tylko zmiana ustawień. Oto konkretne kroki, które możesz wdrożyć:

  1. Analiza danych: Sprawdź w Google Analytics, które opcje sortowania są najczęściej używane. Jeśli mało kto zmienia sortowanie, być może opcje są źle widoczne.
  2. Implementacja inteligentnego sortowania: Wykorzystaj algorytm, który na podstawie kontekstu (kategoria, fraza, historia) ustawia domyślne sortowanie. Do tego możesz użyć gotowych rozwiązań (np. Algolia, Elasticsearch z boostingiem) lub napisać własny skrypt.
  3. Testy A/B: Porównaj domyślne sortowanie według popularności vs według trafności (np. uwzględniającej dostępność, cenę, ocenę). Mierz wskaźnik konwersji i średnią wartość zamówienia.
  4. UX filtrowania: Upewnij się, że opcje sortowania są widoczne nad listą produktów, a nie tylko w rozwijanym menu. Dodaj etykiety i ikony.
  5. Monitoring: Co tydzień sprawdzaj, czy lista polecanych na stronie głównej jest aktualna i czy pokrywa się z faktycznymi trendami sprzedażowymi.

Podsumowanie

Sortowanie produktów to jeden z tych elementów e-commerce, który wydaje się banalny, a może kosztować Cię fortunę. Trzy omówione błędy – brak kontekstu w sortowaniu domyślnym, ograniczone opcje sortowania i ręczne, subiektywne listy – są powszechne nawet w dużych sklepach.

Naprawa tych błędów nie wymaga ogromnych nakładów – często wystarczy zmiana konfiguracji w systemie CMS lub dodanie kilku linijek kodu. Jednak efekty mogą być spektakularne: wzrost konwersji o 10-30% to nie mit, jeśli tylko dasz klientom to, czego szukają, na wyciągnięcie ręki.

Jeśli potrzebujesz pomocy w audycie sortowania w swoim sklepie lub wdrożeniu inteligentnych rekomendacji – skontaktuj się z JurskiTech. Mamy praktyczne doświadczenie w optymalizacji e-commerce pod kątem UX i konwersji. A Ty? Sprawdź swoje sortowanie jeszcze dziś – może tracisz klientów na czymś, co można naprawić w 15 minut.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *